Kruszynko…
październik 10, 2007
To już dwa lata, jak staramy się, żebyś pojawiła się na świecie Moja Kruszynko. Mamusia bardzo nie może doczekać się drugiej różowej kreseczki, a tatuś z niecierpliwością wyczekuje na ten moment. Często o Tobie rozmawiamy. W naszych marzeniach jesteś Aniołkiem. Piękną istotką, którą kochamy ponad życie. Po cichu liczymy, że przygotowujesz się na długą podróż i po prostu jeszcze trochę musimy na Ciebie poczekać… tylko czy ten czas, musi się tak strasznie dłużyć?
Tak bardzo chciałabym Cię już przytulić, albo nawet pogłaskać dotykając swojego brzucha. Jednak Ciebie wciąż tam nie ma. Wciąż jest we mnie pustka, której nikt poza Tobą, nie jest w stanie wypełnić…
Czekamy i bardzo Cię kochamy.
Leave a Reply